sobota, 16 marca 2013

Prologue.

-Pers.Niall-
Znów muszę iść na polowanie. Znów muszę walczyć. Znów muszą zginąć niewinne stworzenia.Znów zmienię w wielkie puchate zwierzę i wraz z moimi 'braćmi' muszę wyruszyć na poszukiwanie pożywienia odpowiedniego dla nas. Jedyne co zostanie mi po przemianie to moje oczy  głęboko niebieskie...
-Pers.Gabe-
Znów się udało. Znów uratowałam jedną z ukochanych osób ,lecz tym razem  nie udało się powstrzymać ojej nadprzyrodzonej siły i z dziur w bluzce wysuneły się ogromne może trzy razy większe odemnie skrzydła białe połyskujące złotem poszarpane u końców puchate aksamitne w dotyku. Uwielbiam  ratować ludzkie życie w końcu ono jest takie kruche i słabe...
-autorka-
A ty zastanawiełeś/aś się kiedyś jak to jest być powiernikiem kruchego i ulotnego  życia ludzi? napewno nie,bo w sumie po co.
Lub jak to jest przemieniać się co noc w bestię? No,nie wydaje mi się .

-------------------------------------------------------------------------------------------
Macie prolog masakrycznie krótki ,bo tu chodzi tylko o wprowadzienie do  tego magicznego świata...

2 komentarze:

  1. Fajnie, fajnie... Alr poćwicz trochę sens. Ale nieźle się zaczyna. Pozdro i zapraszam na mojego bloga, bo zostanie jutro odwieszony:
    http://zycie-jest-zalezne-od-nas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń